Spory dotyczące kredytów frankowych doprowadziły do rozbieżności w ocenie wzajemnych rozliczeń stron po unieważnieniu umowy. Wątpliwości pojawiły się zwłaszcza po tym, jak to kredytobiorcy zaczęli otrzymywać roszczenia od banków. Polskie sądy skierowały więc do TSUE pytania prejudycjalne. Sprawdzamy, czy po wyrokach TSUE z kwietnia 2026 bank może pozwać frankowicza o zwrot kapitału.
Czego dotyczyły wyroki TSUE z kwietnia 2026 roku?
16 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kilka ważnych orzeczeń dotyczących kredytów frankowych. Wyroki zapadły w odpowiedzi na pytania prejudycjalne skierowane przez polskie sądy. Dotyczyły one przede wszystkim prawa banków do dochodzenia zwrotu kapitału oraz zasad przedawnienia takich roszczeń. Poniżej przypominamy, jakie sprawy znalazły się na wokandzie TSUE.
- C-752/24, Jangielak – dotyczy przerwania przedawnienia przez pozew banku,
- C-753/24, Rzepacz – odnosi się do przedawnienia roszczeń banków po stwierdzeniu nieważności umowy,
- C-901/24, Falucka – związana z wpływem działań konsumenta na bieg przedawnienia roszczeń banku.
Trybunał UE oceniał również wpływ dyrektywy 93/13 na rozliczenia stron po upadku umowy kredytu we frankach. Sędziowie unijni wskazali, że ochrona konsumenta musi pozostawać jednym z podstawowych elementów takich postępowań. Wyrok TSUE nie zakończył sporów dotyczących kredytów frankowych, lecz doprecyzował część zasad stosowanych przez sądy krajowe podczas rozliczania stron nieważnej umowy.
Jak Trybunał UE ocenił roszczenia banków o zwrot kapitału?
TSUE nie zakwestionował samej możliwości dochodzenia przez bank zwrotu kapitału kredytu. Oznacza to, że frankowicz po unieważnieniu umowy nadal może zostać pozwany o oddanie środków wypłaconych przez bank przy zawarciu umowy. Poza tym TSUE podkreślił, że przy takich roszczeniach trzeba uwzględniać ochronę konsumenta przewidzianą w prawie unijnym. Sąd krajowy powinien zatem ocenić, czy bank nie wykorzystuje swojej pozycji procesowej w sposób sprzeczny z celem dyrektywy 93/13. Trybunał UE odniósł się także do kwestii przedawnienia. W części spraw wskazał, że wniesienie pozwu może przerwać bieg terminu przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału. Dla sporów z bankami oznacza to dalsze postępowania dotyczące wzajemnych rozliczeń stron.
Jakie prawa frankowiczów podkreślił TSUE w najnowszych wyrokach?
Specjaliści zajmujący się sporami frankowymi podnoszą, że jednym z ważniejszych skutków kwietniowych wyroków TSUE jest podkreślenie konieczności ochrony konsumenta przed skutkami stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Przedsiębiorca, czyli w tym przypadku bank, nie powinien czerpać korzyści z klauzul abuzywnych zawartych w umowie kredytu we frankach. Sądy krajowe mają obowiązek badać, czy konkretne postanowienia naruszały prawa kredytobiorcy. Trybunał UE nie zmienił również wcześniejszego stanowiska dotyczącego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, więc banki nie mogą żądać od konsumentów dodatkowych świadczeń wykraczających poza oddanie nominalnej kwoty kredytu. Poza tym frankowicz zachowuje także możliwość dochodzenia zwrotu rat, prowizji, odsetek i innych kosztów zapłaconych na podstawie nieważnej umowy.
O czym muszą pamiętać sądy krajowe po kwietniowych wyrokach TSUE?
Kwietniowe wyroki TSUE podtrzymały dotychczasową linię orzeczniczą – korzystną dla frankowiczów, ale przy tym częściowo uporządkowały kwestie związane z rozliczeniami po unieważnieniu umowy. Sądy krajowe muszą obecnie brać pod uwagę, że bank może dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału, jednak takie roszczenia ciągle podlegają ocenie pod kątem ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 93/13. Dla frankowiczów oznacza to, że same wyroki nie zamknęły drogi do unieważniania umów kredytowych ani dochodzenia roszczeń wobec banków. Jednocześnie część sporów może stać się bardziej złożona z uwagi na kwestie przedawnienia oraz dodatkowe pozwy składane przez banki.
Po wyrokach TSUE z kwietnia 2026 bank może dochodzić od frankowicza oddania wypłaconego kapitału kredytu. Trybunał nie zmienił jednak zasad ochrony konsumentów wynikających z dyrektywy 93/13 oraz wcześniejszego podejścia do klauzul abuzywnych w umowach CHF.

0 komentarzy