Czy bank może przerwać bieg przedawnienia, pozywając frankowicza o kapitał?

Przedawnienie roszczeń banku stało się jednym z najważniejszych tematów w sprawach frankowych. Wielu kredytobiorców zakładało, że po upływie 3 lat bank straci możliwość dochodzenia zwrotu kapitału. Sytuacja okazała się jednak bardziej skomplikowana, szczególnie po najnowszych wyrokach TSUE. Banki coraz częściej składają osobne pozwy przeciwko frankowiczom jeszcze przed zakończeniem sprawy o nieważność umowy. Dlaczego instytucje podejmują takie kroki?

Kiedy zaczyna biec przedawnienie roszczenia banku o kapitał?

Roszczenie banku o zwrot kapitału przedawnia się co do zasady po 3 latach, ponieważ jest związane z działalnością gospodarczą banku. Największy spór dotyczy jednak początku tego terminu. Banki przez lata wskazywały, że powinien on biec dopiero od prawomocnego wyroku o nieważności umowy. Dla kredytobiorców z kolei korzystniejsze jest podejście, zgodnie z którym termin rusza wcześniej. Sądy coraz częściej przyjmują, że przedawnienie rozpoczyna się od momentu wyraźnego zakwestionowania umowy przez kredytobiorcę. Może to być reklamacja, wezwanie do zapłaty, pozew albo inne pismo, z którego wynika, że klient nie chce być dalej związany wadliwą umową. Samo wysłanie dokumentu może nie wystarczyć, jeśli jego treść nie wskazuje wyraźnie na kwestionowanie umowy. Kredytobiorca powinien jednoznacznie powoływać się na nieważność umowy i żądać rozliczenia.

Czy pozew banku o kapitał może przerwać bieg przedawnienia?

Pozew banku o zwrot kapitału może przerwać bieg przedawnienia. Wynika to z art. 123 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa czynność podjęta przed sądem w celu dochodzenia roszczenia. Po takim przerwaniu termin biegnie na nowo, ale dopiero po zakończeniu postępowania. W sprawach frankowych problem polegał na tym, że banki zaczęły składać takie pozwy, zanim sąd stwierdził nieważność umowy. Najnowszy wyrok TSUE w sprawach kredytów frankowych potwierdza, że takie działanie co do zasady jest możliwe. Europejski organ podkreślił jednocześnie, że prawa konsumenta nadal muszą być odpowiednio chronione. Sąd powinien pilnować, aby drugi proces nie utrudniał frankowiczowi obrony swoich interesów. W efekcie część postępowań dotyczących zwrotu kapitału zostanie zawieszona do chwili wydania wyroku w sprawie frankowej.

Dlaczego banki pozywają frankowiczów przed wyrokiem o nieważności umowy?

Banki pozywają frankowiczów głównie po to, aby nie dopuścić do przedawnienia swoich roszczeń. W wielu sprawach od pierwszej reklamacji albo pozwu mijają 3 lata, a wyroku nadal nie ma. W ten sposób mogą bronić ważności umowy, ale na wypadek jej unieważnienia żąda zwrotu wypłaconej kwoty. Dla kredytobiorcy to trudna sytuacja, bo musi prowadzić dwa spory jednocześnie, co nakłada na niego dodatkową presję. Z tego względu banki wysyłają wezwanie do zapłaty albo pozew w tym samym czasie co propozycja zawarcia ugody frankowej.

Czy przerwanie przedawnienia oznacza, że bank wygra sprawę frankową?

Przerwanie przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału nie oznacza, że frankowicz przegra swoją sprawę. Dotyczy ono wyłącznie roszczenia banku, a nie oceny wadliwości samej umowy. Kredytobiorca nadal może dochodzić nieważności kredytu, zwrotu nadpłaconych rat, odsetek albo innych roszczeń wynikających z abuzywnych zapisów.

Bank może wykorzystać pozew o zwrot kapitału jako sposób na zatrzymanie biegu przedawnienia swoich roszczeń. Nadal nie przesądza to jednak o wyniku całej sprawy frankowej ani o ważności samej umowy kredytu. Po najnowszych wyrokach TSUE jeszcze większe znaczenie mają daty składanych pism, przebieg procesu i sposób formułowania roszczeń przez obie strony. W sporze z bankiem warto dokładnie przeanalizować swoją sytuację z prawnikiem przed odpowiedzią na wezwanie albo pozew.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *