Groźby pozwu SLAPP pojawiają się zwykle wtedy, gdy spór o kredyt we frankach wchodzi w decydującą fazę. Ton pism zmienia się, a zamiast spokojnej rozmowy bank zaczyna wywierać presję. Warto jednak wiedzieć, że taki ruch często nie ma na celu rozstrzygnięcia sporu, lecz zmianę zachowania kredytobiorcy. Co zrobić w takiej sytuacji?
Czym jest pozew SLAPP w sprawach frankowych?
Pozew SLAPP, czyli Strategic Lawsuit Against Public Participation, w sporach frankowych nie jest klasycznym środkiem ochrony praw banku. To działanie ma osiągnąć pewien efekt psychologiczny. Bank sięga po nie wtedy, gdy ryzyko odfrankowienia albo unieważnienia umowy kredytu staje się realne i potwierdzone aktualną linią orzeczniczą. W takich sytuacjach instytucja finansowa próbuje przenieść ciężar sporu z argumentów prawnych na presję proceduralną.
Pozew SLAPP ma wywołać u kredytobiorcy poczucie zagrożenia, zmęczenia i niepewności. Bank liczy, że sama perspektywa długiego procesu, kosztów i stresu osłabi determinację konsumenta. Nie chodzi więc o wygraną przed sądem, lecz o wymuszenie określonego zachowania, najczęściej wycofania pozwu lub zgody na rozwiązanie korzystne wyłącznie dla banku. To mechanizm znany i coraz częściej krytycznie oceniany przez sądy.
Jaka powinna być pierwsza reakcja na groźbę pozwu SLAPP?
Pierwszą reakcją powinien być spokój i dystans. Groźba pozwu nie oznacza automatycznie pogorszenia sytuacji prawnej kredytobiorcy ani nagłego przełomu w sprawie. Najczęściej jest to reakcja obronna banku na utratę przewagi procesowej. Właśnie dlatego nie należy odpowiadać impulsywnie ani podejmować decyzji pod wpływem emocji.
Kolejnym krokiem powinno być uporządkowanie dokumentów. Umowa kredytowa, aneksy, korespondencja mailowa, propozycje ugód oraz notatki z rozmów tworzą materiał, który pozwala ocenić rzeczywiste intencje banku. W tym momencie można skorzystać z pomocy prawnej przy analizie proponowanej ugody frankowej. Decyzje podejmowane w pośpiechu często prowadzą do trwałego zamknięcia drogi do dalszego dochodzenia roszczeń.
Jaką strategię przyjąć w odpowiedzi na pozew SLAPP?
Skuteczna strategia wymaga konsekwencji i chłodnej oceny sytuacji. W odpowiedzi na pozew SLAPP należy skupić się na wykazaniu nadużycia prawa procesowego oraz braku realnego interesu banku w prowadzeniu takiego postępowania. Często już sama precyzyjna odpowiedź procesowa powoduje, że presja przestaje działać.
Istotne dla sprawy jest także utrzymanie własnych roszczeń. Bank inicjuje pozew SLAPP właśnie po to, by skłonić kredytobiorcę do rezygnacji z dalszej walki. Presja nie powinna być argumentem za pochopnym rozwiązaniem sporu ani za decyzją o zawarciu ugody z bankiem. Taka decyzja powinna być świadomym wyborem opartym na kalkulacji skutków prawnych i finansowych, a nie reakcją na strach.
Jak TSUE ocenia pozwy SLAPP w sprawach frankowych?
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoim orzecznictwie coraz wyraźniej wskazuje, że konsument nie może ponosić negatywnych konsekwencji tylko dlatego, że korzysta z przysługujących mu praw. Przełomowy wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych (C-746/24) wyznaczył jasne standardy oceny działań banków w sporach z konsumentami i stał się punktem odniesienia dla sądów krajowych przy badaniu granic dopuszczalnych działań procesowych instytucji finansowych.
Trybunał podkreśla, że instrumentalne wykorzystywanie procedur sądowych w celu zastraszenia konsumenta stanowi nadużycie. Przerzucanie ryzyka i kosztów procesu na kredytobiorcę tylko dlatego, że domaga się on ochrony przed nieuczciwymi warunkami umownymi, jest sprzeczne z prawem unijnym. Taka linia orzecznicza znacząco ogranicza skuteczność pozwów SLAPP i wzmacnia pozycję frankowiczów w sporach z bankami.
Pozew SLAPP nie jest dowodem siły banku, lecz oznaką jego defensywy. Aktualne orzecznictwo jasno pokazuje, że mechanizmy strachu tracą skuteczność, a ryzyko procesowe coraz częściej spoczywa na instytucjach finansowych, nie frankowiczach.

0 komentarzy