Co wyroki TSUE oznaczają dla frankowiczów, którzy już spłacili kredyt?

Spłata kredytu frankowego nie zawsze kończy wszystkie kwestie związane z umową. W ostatnich latach wokół kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim zapadło wiele ważnych orzeczeń TSUE, które wpłynęły na sposób rozpatrywania takich spraw przez sądy. Co warto przeanalizować w pierwszej kolejności?

Czy wyroki TSUE wzmacniają pozycję frankowicza po spłacie kredytu?

Po spłacie kredytu frankowicz nadal korzysta z ochrony konsumenckiej, jeśli umowa zawierała postanowienia naruszające jego prawa. Uregulowanie wszystkich rat nie oznacza, że kredytobiorca świadomie zaakceptował sposób przeliczania salda, kursy stosowane przez bank albo ryzyko wpisane w umowę. Sąd powinien sprawdzić, czy konsument rzeczywiście rozumiał skutki podpisywanych dokumentów, a nie tylko to, że przez lata wykonywał umowę. Wyroki TSUE w sprawach frankowych wzmacniają podejście, w którym ochrona konsumenta nie kończy się wraz z ostatnią ratą. Były kredytobiorca może więc powoływać się na klauzule abuzywne także po wykonaniu umowy, jeśli nie miał pełnej i jasnej wiedzy o ich skutkach. Sam fakt spłaty kredytu nie może być więc głównym argumentem banku. Ważniejsze staje się to, czy kredytodawca od początku działał wobec klienta w sposób przejrzysty.

Jak orzeczenia TSUE zmieniły podejście do przedawnienia roszczeń?

Wyroki TSUE zmieniły sposób liczenia przedawnienia roszczeń konsumenta. Banki często twierdzą, że termin przedawnienia należy liczyć od dnia zawarcia umowy, zapłaty ostatniej raty albo całkowitej spłaty kredytu. Takie podejście osłabiło orzecznictwo TSUE, w wyroku z 25 stycznia 2024 r. w sprawie C-28/22. Sąd powinien sprawdzić, kiedy kredytobiorca dowiedział się, że jego umowa mogła zawierać niedozwolone postanowienia. Wielu kredytobiorców przez lata płaciło raty, bo nie znało skutków klauzul przeliczeniowych. Dopiero później mogli dowiedzieć się, że bank ustalał kurs w sposób naruszający ich prawa. Sąd analizuje reklamacje, wezwania do zapłaty i korespondencję z bankiem i na tej podstawie sąd ustala, kiedy kredytobiorca zaczął kwestionować umowę.

Czy po wyrokach TSUE bank może utrudniać dochodzenie roszczeń po spłacie kredytu?

Bank może utrudniać dochodzenie roszczeń przez powoływanie się na późniejsze działania kredytobiorcy. W sporach po spłacie instytucje stosują argumenty dotyczące aneksów, przewalutowania, wcześniejszych reklamacji bez pozwu, rozmów ugodowych albo dokumentów podpisanych już po zawarciu umowy. Po wyrokach TSUE sąd powinien ustalić, czy takie działania rzeczywiście uniemożliwiają drogę do dalszego dochodzenia roszczeń. Osobnego sprawdzenia wymaga też zawarcie ugody frankowej, bo bank może traktować ją jako argument przeciwko kredytobiorcy. Samo wskazanie aneksu, ugody lub wieloletniej korespondencji z bankiem nie wystarcza, jeśli z tych materiałów nie wynika świadoma decyzja o rezygnacji ze sporu.

Co zmienia orzecznictwo TSUE w rozliczeniach z bankiem po nieważności umowy?

Po stwierdzeniu nieważności spłaconej umowy najważniejsze staje się rozliczenie środków przekazanych przez obie strony. Sąd musi ustalić, ile pieniędzy bank wypłacił kredytobiorcy i jaka kwota wróciła do banku w trakcie wykonywania umowy. Pod uwagę bierze się nie tylko raty kapitałowo-odsetkowe, ale również prowizje, składki ubezpieczeniowe, opłaty dodatkowe i inne koszty związane z kredytem. Duże znaczenie mają także wyroki TSUE ograniczające możliwość dochodzenia przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Dzięki temu rozliczenie koncentruje się na rzeczywistych przepływach finansowych między stronami. Aby prawidłowo ustalić ich wysokość, trzeba przeanalizować historię spłat, daty przelewów, walutę rozliczeń oraz wszystkie kwoty pobrane przy obsłudze i zamknięciu kredytu. Dopiero na tej podstawie można określić, czy po unieważnieniu umowy kredytobiorcy przysługuje zwrot części wpłaconych środków.

Spłata kredytu frankowego nie oznacza, że wszystkie skutki umowy przestają mieć znaczenie. Wyroki TSUE wpłynęły na sposób oceny przedawnienia roszczeń, pozycję kredytobiorców po spłacie, argumenty podnoszone przez banki oraz zasady rozliczeń po unieważnieniu umowy. Dlatego przed podjęciem decyzji warto dokładnie przeanalizować dokumentację kredytową i historię spłat. Pozwala to lepiej ocenić swoją sytuację oraz sprawdzić, czy umowa nadal może stanowić podstawę do dochodzenia roszczeń.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *